FABRYKA TWARZY – rysunek pastelą

                                                                                           

 

 

 

 

 

 

 

ANTONI KREIS – „FABRYKA TWARZY”

„Fabryka twarzy” to cykl portretów malowanych pastelami. Nie są to typowe wizerunki, na których twórca zazwyczaj stara się w mniejszym lub większym stopniu oddać podobieństwo do realnej osoby. Na moich obrazach uwiecznione zostały osoby, które nie istnieją. Zostały wymyślone. Choć czasem bywa to portret żyjącej osoby, od której zaczerpnąłem jedynie jakieś charakterystyczne cechy: na przykład długie włosy splecione w warkocz mojej córki Sary. „Tworzeniem” obliczy ludzi zainteresowałem się już bardzo dawno temu. Podstawowym medium, którym posługuję się na co dzień jest fotografia. Portret to od lat jeden z moich najbardziej ulubionych tematów. Ale właśnie wynalazek fotografii, której elementarną cechą jest jej dokumentalna wierność, czyli możliwość bardzo dokładnego odwzorowania rzeczywistości doprowadziła mnie w pewnym momencie pod ścianę, której nie byłem w stanie przekroczyć. Jakkolwiek bym wybranej osoby nie próbował sfotografować zawsze na zdjęciu otrzymywałem obraz …tej właśnie osoby. A przecież u podstaw każdej sztuki leży wyobraźnia autora, nierzadko wyimaginowany świat jedynie w niej istniejący . W moim przypadku twarze, które sobie wyobrażałem jawiły się w dziwnym kolorach i kształtach, miały nosy nie w tym miejscu co zwykle, troje oczu, uszy nie tam gdzie trzeba. I bynajmniej nie chodzi mi o obrazy zniekształcone czy wręcz karykatury. Po prostu mają być inne. Nie chcę dokumentować, chcę tworzyć. A ponieważ żaden aparat fotograficzny nie mógł mi w tworzeniu obrazów mojej wyobraźni pomóc – sięgnąłem więc po pędzle i kredki: narzędzia, którymi posługiwałem się już na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, zanim sięgnąłem po aparat fotograficzny Nie pierwszy raz maluję to czego nie mogę sfotografować i fotografuję, czego nie potrafię namalować. A wszystkiemu winna jest Ona …WYOBRAŹNIA!

/wystawa potrwa do 6 czerwca 2018 r./

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *